Na garnuszku u dojrzałego rodzica

 

Photo by Lisa Fotios from Pexels

Wspólne mieszkanie dorosłego dziecka z rodzicami emerytami może nieść tyle samo obopólnych korzyści i radości, co udręk. Jednak powinno być efektem świadomej decyzji, jawnych ustaleń, partycypowaniem w kosztach każdej ze stron. Powinno opierać się na szacunku, zaangażowaniu i wybaczaniu drobnych niesnasek. Nie może być przemocą materialną ani psychiczna, ani uzależnianiem od którejś z osób.

Jeśli rodzice są gotowi przyjąć nas po niepowodzeniach życiowych, które przecież każdemu się zdarzają, powinniśmy to traktować jako gest dobroci z ich strony, nie zaś jak coś, co nam się należy. Przecież rodzice mają swoje życie. Taka sytuacja nie powinna więc przeciągać się w nieskończoność, tylko mieć określony plan na jej rozwiązanie i tym samym na odciążenie rodziców.

Jeśli zaś nasze ponowne wprowadzenie się do rodziców jest efektem ich niesamodzielności, spowodowanej chorobą czy starzeniem się i wiemy, że już na zawsze będziemy razem mieszkać, to także powinniśmy mieć ustalone zasady wspólnego życia.

Zawsze łatwiejsze jest wspólne mieszkanie w późniejszych latach, jeśli w dzieciństwie nasze relacje z rodzicami układały się poprawnie. Jeśli stanowiliśmy kochającą się i wspierającą rodzinę, a pojawiające się konflikty umieliśmy rozwiązywać i wyciągać z nich wnioski, to podobnie powinno wyglądać nasze późniejsze wspólne mieszkanie. Oczywiście nasze życie dorosłe mogło przebiegać różnie i zmienić nas w zupełnie inne osoby, niż byliśmy w dzieciństwie, czy wczesnej młodości. Nasi rodzice też przeżyli przez ten czas kawał życia i zupełnie inaczej mogą funkcjonować, zwłaszcza jeśli chorują psychosomatycznie.

Czasem wiedząc, jak trudne może być codzienne życie z naszymi rodzicami, bo pamiętamy koszmary z dzieciństwa lub też w życiu dorosłym zupełnie się z nimi nie dogadujemy, rozważmy inne rozwiązanie tej sytuacji. Może znajdziemy opcję bardziej optymalną dla nas i dla nich. Próba naprawianie nadszarpniętych relacji, wymaga sporej dozy cierpliwości, czasem nawet znajomości psychologii czy neurologii. Może lepiej odpuścić niż silić się na konwenanse i wpływy społeczne.

Niemniej, jeśli nadejdzie konieczność wprowadzenia się do rodziców, którzy są już mocno dojrzałymi ludźmi, doceniajmy ten czas, bo życie mija bardzo szybko i bywa zaskakująco przewrotne.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s